Moje przemyślenia.

Sytuacja którą chcę opisać wydarzyła się w styczniu tego roku czyli 2018. Byłem przez przypadek świadkiem rozmowy, jeżeli można to w ogóle nazwać rozmową. Otóż po nabożeństwie starszy pan, który widać, że nie był zbytnio oczytany, za to miał wojownicze nastawienie stwierdził: "Jezus nie jest Bogiem".  Wymachując małą broszurą powiedział ,,mam na to dowody". Była to ponoć Ewangelia św. Jana.  Agresja z jaką zaatakowali go Wierni tego kościoła (były to dwie osoby) była niesamowita. Nagle moim oczom ukazały się dwa potwory, dwa zwierzęta, które rozwścieczone atakowały słownie starszego gościa. Patrzyłem na to z przerażeniem Próbowałem stanąć między nimi i załagodzić konflikt. Niestety nie dałem rady słowa moje nie przemawiały do żadnej ze stron. Patrzałem na to zajście z wielkim politowaniem i z wielkim niesmakiem. Do tej pory zadaję sobie pytanie jak to możliwe, że osoba która dopiero wygłaszała kazanie o miłości była żądna krwi w taki sposób, a gdzie braterska pomoc, gdzie wyjaśnienia, gdzie głoszenie ewangelii?  I jeszcze powoływanie się na autorytet jednego z liderów, który nawiasem mówiąc ma problemy z pornografią.  Nie wiem co się dzieje w tych kościołach protestanckich, ale pewny jestem jednego. W tym dniu Boga tam nie było.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

post

Kim jest „jeden Bóg” dla chrześcijan?

  artykuł ze strony blog.antytrynitarianie.pl Czego uczymy się z 1 Koryntian 8:5-7 “A choćby byli na niebie i na ziemi tak zwani bogowie — j...