sobota, 8 lutego 2020

Początek - epilog Jana

Biorę do ręki biblię w przekładzie tysiąclecia, lub tzw. poznańską i tam czytam odnośnik do pierwszego wersetu ewangelii Jana. Jest napisane tak: "Słowo" - druga Osoba Trójcy Przenajświętszej (zob. Wstęp); "u Boga" - tylko taki przekład jest odpowiednikiem hellenistycznego zwrotu. 
Jak widzimy kościoły już na wstepie narzucają nam twierdzenie iż "słowo" to Jesus. 
A czy tak jest? Początek tej ewangelii wydaje się być kluczowym zagadnieniem w sprawie wiary.
Przeczytamy więc calość.

Na początku było Słowo1,
a Słowo było u Boga1,
i Bogiem było Słowo.
Ono było na początku u Boga.
Wszystko przez Nie się stało,
a bez Niego nic się nie stało,
co się stało2.
W Nim było życie3,
a życie było światłością3 ludzi,
a światłość w ciemności świeci
i ciemność jej nie ogarnęła.
Pojawił się człowiek posłany przez Boga -
Jan mu było na imię4.

Zaczniemy od początku. I własnie od słowa "początek". "Na początku było Słowo" Już w popularnym zrozumieniu słowa "początek" nauka kościołów ukierunkowuje myślenie i zakłada się, że chodzi o początek stworzenia wszechświata. Jednak  Jan wcale nie pisze o stwarzaniu, a zamiast tego na wstępie czyli 6 wersecie wspomina o człowieku który miał na imię Jan. Zgodnie wszyscy rozumieją, że w tym miejscu chodzi o Jana Chrzciciela. Czyli początkiem nie było stwarzanie świata a raczej był nim Jan Chrzciciel. Oczywiście nie mam na myśli osoby Jana Chrzciciela, a okres w którym on się ukazuje w relacji (ewangelii) Janowej. Teraz można wysnuć wniosek że początek o którym pisze Jan ewangelista jest początkiem nauczania Jezusa. Znajdujemy potwierdzenie we wstępie do pierwszego listu Jana:


[To wam oznajmiamy]1, co było od początku,

cośmy usłyszeli o Słowie1 życia,
co ujrzeliśmy własnymi oczami,
na co patrzyliśmy
i czego dotykały nasze ręce -
bo życie objawiło się.
Myśmy je widzieli,
o nim świadczymy
i głosimy wam życie wieczne,
które było w Ojcu,
a nam zostało objawione -
oznajmiamy wam,
cośmy ujrzeli i usłyszeli,
abyście i wy mieli współuczestnictwo2 z nami.
A mieć z nami współuczestnictwo znaczy:
mieć je z Ojcem i Jego Synem Jezusem Chrystusem.

Wynika z tego, że mowa jest o początku głoszenia przez Jezusa słowa o życiu wiecznym, czyli ewangelii o królestwie Bożym. Paweł list do Rzymian również zaczyna mówiąc o ewangelii o Synu pochodzącym według ciała z rodu Dawida. Czyli człowieku z rodu królewskiego. 


Kolejnym różnie rozumianym słowem jest właśnie "Słowo" czyli [logos] 
W przekładzie Tysiąclecia, bo takim chce się posłużyć są odnośniki. Pierwszy z nich opisuje że:

 "Słowo" - druga Osoba Trójcy Przenajświętszej. Zob. Wstęp; "u Boga" - tylko taki przekład jest odpowiednikiem hellenistycznego zwrotu tu użytego.



Zwracam uwagę na wyraz "hellenistycznego" o którym powiem za chwile. 
Słowniki pokazują nam, że słowo "LOGOS" ma wiele znaczeń: zbierać, mówić, myśleć. 
Dla tłumaczy to nie istotne. Z góry jest już ustalone co lub kto to logos. 
Przypomina mi się historyjka rabina, który spacerując po lesie natrafia na małego chlopca strzelającego z łuku . Widząc namalowane na drzewie tarcze i w każdej z nich tkwiła w samym środku strzała nie mogąc wyjść z podziwu pyta. I to ty masz takiego cela że we wszystkie te tarcze strzeliłeś w samo sedno? Chłopiec na to: " Nie Rabbi ja każda strzałę wbiłem a tarcz potem dorysowałem. 
I tak właśnie zrobili ojcowie kościoła w IV w. Powstałe błędy nicejskie doprowadzają do zranienia chrześcijaństwa. Teraz czas udowodnić w sposób racjonalny swoja rację. Ktoś wpada na pomysł by logos przyporządkować osobie Jezusa. Tak i koniec. W ten oto sposób złe zrozumienie epilogu sprawia, że myślenie ludzkie doprowadziło do tworzenia dogmatów. Takich jak; preegzystencja, Bóstwo Jezusa, Stworzenie przez Niego wszechświata. Nikt przecież nie powie, że "logos" to zamiar, zamysł Boga, Bo on/ono: 

Ono było na początku u Boga.
Wszystko przez Nie się stało,
a bez Niego nic się nie stało,
co się stało2.

Bóg daje człowiekowi światłość pochodząca od Niego samego:
Pojawił się człowiek posłany przez Boga -
Jan mu było na imię4.
Przyszedł on na świadectwo,
aby zaświadczyć o światłości,
by wszyscy uwierzyli przez niego.
Nie był on światłością,
lecz [posłanym], aby zaświadczyć o światłości.

Daje światłość, Mesjasza, czlowieka, który jest idealny według zamysłu Ojca. Daje Syna Bożego (Syn Boży to tytuł królewski), daje króla i dziedzica. Po ludzku, daje osobę, która prawnie dziedziczy spadek. 
Była światłość prawdziwa,
która oświeca każdego człowieka,
gdy na świat przychodzi5.
10 Na świecie było ,
a świat stał się przez Nie,
lecz świat6 Go nie poznał6.
11 Przyszło do swojej własności,
a swoi Go nie przyjęli.
12 Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,
dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi7,
tym, którzy wierzą w imię Jego -

Zamiar Boga się wypełnił, wykonał:
14 A Słowo stało się ciałem9
i zamieszkało9 wśród nas.
I oglądaliśmy Jego chwałę,
chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca,
pełen9 łaski i prawdy.

W taki sposób rodzi się Jedyny godny i swoim życiem udowadnia, że jest godzien tytułu Syn Boży. A Boży plan rusza i każdy kto uwierzy w Syna Bożego, ze jest Mesjaszem [z grec. Chrystusem] choćby umarł żyć będzie.
J11:26 Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» 27 Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat».

Niby dla wszystkich ewangelia staje się przejrzysta i prosta. Tylko, że nikt nie próbuje dochodzić prawdy. Kościoły stały się zamknięte na dalsze poznawanie Boga. Każdy z nich ma swoje wypracowane dogmaty, które nazywa prawdami wiary. Ale pytanie brzmi "dlaczego? Skąd się bierze takie przekłamanie ewangelii?" 
W tak istotnej sprawie jak istota Boga. Trójca czy tez nie, a może Dwójca może też nie.  Myślę, że Syn Boży [Jezus]  dokładnie by nam wyłożył, wyjaśnił będąc tutaj na ziemi tak poważną sprawę jaką jest istota samego Boga, a tak ważną dla ludzkiego istnienia, gdyż głoszenie fałszywego Boga jest zgubą. 
Tylko, że Jezus nigdy nie powiedził o sobie że jest Bogiem. Nie powiedział również, że jest Ojcem. Powiedział natomiast:

J20:17 ... «Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: "Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego"»

Nasuwa się kolejne pytanie. Czy w takim razie Bóg może mieć nad sobą innego Boga? 
Otóż zagadnienie leży w myśleniu hellenistycznym. wczesno Greckim, gdzie wpływ na kulturę europejską miała Grecja, no i po części Rzym. Umysły ludzkie rodziły się w prawdzie platonskiej i wierzeniach mitologicznych. Przykładem mogą być dwa obrazy.

Pierwszy to uzdrowienie paralityka przez Jezusa.

Ł5:23 Cóż jest łatwiej powiedzieć: "Odpuszczają ci się twoje grzechy", czy powiedzieć: "Wstań i chodź"? 24 Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów» - rzekł do sparaliżowanego: «Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu!» 25 I natychmiast wstał wobec nich, wziął łoże, na którym leżał, i poszedł do domu, wielbiąc Boga.26 Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich; wielbili Boga i pełni bojaźni mówili: «Przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisiaj». 

Chcę zwrócić uwagę na ostatni werset. Wszyscy się zdumieli i co robili ? Wielbili Boga. Naprawdę nikomu z Żydów nie przyszło na myśl by wielbić kogoś innego niż Boga Najwyższego, Boga Jedynego.  Nikt nie śmiał krzyknąć "Jezus jest bogiem".

Kolejny przyklad to uzdrowienie przez Pawła:

Dz14:10 zawołał głośno: «Stań prosto na nogach!» A on zerwał się i zaczął chodzić. 11 Na widok tego, co uczynił Paweł, tłumy zaczęły wołać po likaońsku: «Bogowie przybrali postać ludzi i zstąpili do nas!» 

Tutaj ludzie widząc, że wykonały się rzeczy niemożliwe - cuda, podnieśli głos wielbiąc ludzi nazywając ich bogami. To przykład Greckiej myśli którą jesteśmy i w obecnych czasach przesiąknięci. 

Myślenie pierwszych chrześcijan, rozumiem przez to - myśli ojców kościoła i biskupów jest podobne. Twierdzi się, że nie może zbawienie człowieka być z ludzkiej reki. Człowiek nie może być zbawicielem innego, więc prosty wniosek Jezus nie mógł być człowiekiem był Bogiem. Ta myśl filozofii Greckiej trwa w dogmatach po nasze czasy. Ciężko nam uwierzyć w myśl Żydowską, bo przesiąknięci kulturowo jesteśmy filozofią grecką oraz mitologią grecką. 
Skoro Bóg jest Bogiem i posiada atrybuty Boże, a jednym z nich jest nieśmiertelność więc trzeba wykluczyć zbawienie Jezusa będącego Bogiem. Z kilku powodów jest to sprzeczne z nauką biblii. 
Po pierwsze Boga nikt nie widział.

J1:18 Boga nikt nigdy nie widział, ten Jednorodzony Syn, który jest w łonie Ojca o Nim pouczył. (pozwolę sobie zwrócić uwagę na słowo "Syn". W wielu przekładach biblii jest w tym miejscu słowo "Jednorodzony Bóg". W oryginałach, co można sprawdzić w biblii interlinearnej nie ma słow ,,Bóg" jest ,,Syn". Komuś bardzo zależało by zaburzyć zrozumienie ewangelii. - dorysowano do strzały wbitej tarczę)  

  po drugie: Boga nie można zabić. 

Więc Jezus nie mógł umrzeć. Skoro nie umarł to nie było zmartwychwstania. 

Po trzecie: Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Więc jaki sens był by w śmierci Boga.

Jaki sens ma pozwolenie na zabicie siebie w ofierze by przebłagać samego siebie. Czy naprawde nikt z Ojców kościoła nie zastanawiał się nad tym zagadnieniem? 

A teraz przyjrzyjmy się śmierci Jezusa jako człowieka, Mesjasza, Syna Bożego. 

Natomiast człowiek Jezus Chrystus dokonał czegoś czego zwykły śmiertelnik nie mógł zrobić. Był ideałem w oczach Boga Ojca, a Ten Go wzbudził z martwych i wywyższył ponad wszystkie stworzenia.
  Kaganiec nałożony przez kościół i ludzkie dogmaty są jak mur Konstantynopola, nie do zdobycia. Słowa z ewangelii Jana często są inaczej interpretowane, ale trzeba pamiętać ze prawda jest jedna. Choćby wszyscy na ziemi  kłamstwo uznawali za prawdę to i tak pozostanie ono kłamstwem.
To właściwie o co chodzilo Janowi w całym swoim dokumencie?

J20:30 I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej książce, uczynił Jezus wobec uczniów. 31 Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc mieli życie w imię Jego.

Innej prawdy nie ma.

Kim jest Jeshua, jak był postrzegany przez Żydów w swoim czasie, dowody na Jego mesjaństwo. Wszystko to w tym artykule 



ASW



post

Kim jest „jeden Bóg” dla chrześcijan?

  artykuł ze strony blog.antytrynitarianie.pl Czego uczymy się z 1 Koryntian 8:5-7 “A choćby byli na niebie i na ziemi tak zwani bogowie — j...