poniedziałek, 27 kwietnia 2020

Więcej o sekcie z Cze-wy.

Tytuł artykułu (widząc po statystykach wejść) wzbudził zaciekawienie wielu osób, więc może napisze kilka słów czym tak naprawdę jest sekta. Jak rozpoznać sektę.
Ogólnie kojarzy się z grupa osób, która prowadzi nielegalne spotkania głównie o charakterze religijnym lub kultu i przy tym zniewala i krzywdzi w jakiś sposób ludzi. Jednak niema prawnego sformułowania czym są naprawdę sekty.
Według socjologii sekta jest to grupa społeczna, która charakteryzuje się izolacją od reszty społeczeństwa, ma własną hierarchię wartości oraz zespół norm zachowań silnie akcentowanych rolą przywódcy.
Słowo sekta powstało przed chrześcijaństwem i w judaizmie określało grupy religijne, które są przeciwstawne religii. Zaś w pierwszym okresie chrześcijaństwa sektą nazywano grupy chrześcijan związanych ze szkołami filozoficznymi lub żydowskimi ruchami, które są przeciwne chrześcijaństwu.
Więc można rozumieć, że każdy odłam w chrześcijaństwie to sekta. Zrozumienie dzisiejsze i znaczenie słowa sekta jest zupełnie inne. Obecnie to określenie jest negatywną forma nazwanie grupy ludzi wierzących.
Czy istnieją jakieś charakterystyczne elementy, które pozwalają daną grupę zakwalifikować do tej kategorii?
Na świecie istnieje wiele typów tego rodzaju organizacji, ale trudno ukuć jedną uniwersalną definicję sekty. Dlatego znawcy tematu skupiają się na określaniu tzw. charakterystycznych cech sekty.   grup
a  j1.     grupa przedstawia się jako jedyna słuszna
 Grupa idealna i najlepsza.
3.     Często to grupa wyznaniowa jak najbardziej formalna, zalegalizowana polskim prawem
  1. występuje ścisła hierarchia w grupie. Przeważnie liderem jest jedna osoba, która ma swego rodzaju autorytet w głoszeniu.
  2. Zasada jest taka, że z przekonaniami liderów się nie dyskutuje, a uznaje za prawdę, którą należy przyjąć.
  3. Istnieje kontrola członków – system donoszenia i czuwania nad jednostką jest mocno rozwinięty. Guru przeważnie szybko się dowiaduje o niepożądanych zachowaniach członków czy adeptów sekty.
  4. Na bazie tego typu struktury rozbudowuje się liczne mechanizmy kierowania adeptami. Włącznie z kontrolą życia prywatnego.
  5. Często grupa kwestionuje inne religie i przedstawia je w negatywnym świetle. Doktryna religijna grupy to najważniejszy cel. Bardzo często dochodzi do manipulacji słowem Bożym. Wersety wyjęte z kontekstu służą do udowadniania własnych doktryn.
  6. Ogólnie nakazuje się posłuszeństwo względem lidera, i zasad organizacyjnych i doktrynalnych. Członkowie podlegają aparatowi nagród i kar, które utrzymują sztuczną i często przymusową jedność w grupie.
  7. Jest również nacisk na rekrutowanie nowych wiernych. Nie zawsze metody są do końca uczciwe.
  8. Finanse – wcześniej czy później sekta upomni się o pieniądze jak nie w formie dobrowolnej to nakazu lub namowy do wpłat na konto bankowe.
  9. Wkład finansowy często okazuje się jednym z najważniejszych mierników stopnia zaangażowania w działanie grupy;
  10. w wyniku przynależności do grupy, następuje stopniowe "wyłączenie" myślenia i zmiany w zachowaniach. Kształtuje się tzw. tożsamość kultowa, myślenie sekciarskie i tzw. syndrom sekty, uniemożliwiający jednostce normalne funkcjonowanie w strukturach społecznych.
  11. pomniejsza się obowiązki wynikające z odpowiedzialności małżeńskiej i rodzicielskiej na rzecz zaangażowania się w działania grupy;
x

Rozpoznanie sekty jako grupy uzależniającej nie należy do łatwych zadań. Ukrywanie prawdziwych celów sprawia, że osoby pragnące realizować wzniosłe idee, angażują się w różne projekty oferowane przez sekty, a następnie stopniowo uzależniają się od kontrowersyjnych sekciarskich struktur. Wejściu w sektę, oprócz uzależnienia psychicznego i emocjonalnego, towarzyszy uzależnienie duchowe wyrażające się w silnej zależności od lidera grupy i zasad doktrynalnych, których przestrzega się w sposób bezkompromisowy. Warto trzymać się na baczności i zachowywać rozsądny dystans i niedowierzanie względem emisariuszy małych a zarazem tajemniczych grup, głoszących sukces w krótkim czasie, możliwość szybkiego poznania Boga, szybkiego zaznania szczęścia i bogactwa itp.

Jak rozpoznać sektę? – kolejny artykuł

niedziela, 26 kwietnia 2020

Zobaczyli Najwyższego i nie zginęli. 2Moj 24:9-18 Jak to możliwe?

Pytanie: Z II Księgi Mojżeszowej (24, 9-18) dowiadujemy się, że Mosze, Aharon wraz z synami i siedemdziesięciu starszych Jisraela zobaczyło Najwyższego i nie zginęli. Natomiast II Księga Mojżeszowa (33, 20) podaje, że Bóg mówi, iż żaden z ludzi nie może Go zobaczyć, bo kto by Go zobaczył, ten umrze. Jak wytłumaczyć więc zobaczenie Boga przez Moszego, Aharona, Nadaba, Abihu i siedemdziesięciu starszych Jisraela?

Odpowiedź: W oryginale wersetu, który przywołany został w pytaniu (Szemot 33, 20), nie ma mowy o tym, że kto zobaczył Boga, ten musi umrzeć. Nieporozumienie wynika tu z błędnego tłumaczenia. Np. w przekładzie na polski w Biblii Tysiąclecia czytamy: „I znowu rzekł: »Nie będziesz mógł oglądać Mojego oblicza, gdyż żaden człowiek nie może oglądać Mojego oblicza i pozostać przy życiu«”.

Przeinacza to sens oryginału hebrajskiego, wywołując wrażenie, że zobaczenie Boga jest możliwe, że jest człowiekowi dostępne, ale natychmiast po tym człowiek musi umrzeć. Jednak w oryginale czytamy: Wajomer lo tuchal lirot et panaj ki lo jirani haadam wachaj. Oznacza to: „I powiedział jeszcze: Nie będziesz mógł zobaczyć Mojej Obecności, bo nie [może] Mnie zobaczyć człowiek i żyć”. „Zobaczyć i żyć” – w sensie: „jednocześnie”. „Zobaczyć i żyć” – czyli w tym samym czasie być istotą żyjącą, fizyczną i oglądać Boga. To właśnie jest niemożliwe.
Ramban stwierdza, że werset Szemot 33, 20 nie oznacza, iż człowiek może zobaczyć Boga, a potem musi umrzeć, lecz że nim byłby w stanie cokolwiek ujrzeć, jego dusza musiałaby odłączyć się najpierw od niego.
Istnieje opowieść midraszowa (Jalkut Szimoni) ilustrująca to zagadnienie: rzymski cesarz Hadrian zapytał rabiego Jehoszuę: „Dlaczego wasz Bóg nie objawia się ludziom? Dlaczego nie mogą Go zobaczyć?” „Spójrz w słońce” – odpowiedział Jehoszua. „Nie! Nie mogę patrzeć prosto w słońce!” – odrzekł cesarz. „Jeżeli nie możesz spojrzeć w słońce, które jest zaledwie sługą Boga, jak wyobrażasz sobie patrzenie na samego Boga, którego jasność jest bez porównania większa?” – rzekł Jehoszua.
Gdy w Torze pojawiają się czasowniki tłumaczone na polski jako „widzieć” (są to chaza, hibit i raa) w odniesieniu do Boga, zawsze należy rozumieć je wyłącznie metaforycznie. Dlatego właśnie rabin Samson Rafael Hirsch w swoim komentarzu do Tory uważa, że w wydarzeniu opisanym w Szemot 24, 9-18 (a przywołanym w pytaniu) nie chodzi o fizyczne oglądanie Boga przez Moszego, Aharona, Nadawa i Awihu oraz siedemdziesięciu ze starszyzny, ale o postrzeganie wizji Boga. Podobne stanowisko reprezentował setki lat wcześniej wielki komentator Tory Abraham ibn Ezra.

sobota, 8 lutego 2020

Początek - epilog Jana

Biorę do ręki biblię w przekładzie tysiąclecia, lub tzw. poznańską i tam czytam odnośnik do pierwszego wersetu ewangelii Jana. Jest napisane tak: "Słowo" - druga Osoba Trójcy Przenajświętszej (zob. Wstęp); "u Boga" - tylko taki przekład jest odpowiednikiem hellenistycznego zwrotu. 
Jak widzimy kościoły już na wstepie narzucają nam twierdzenie iż "słowo" to Jesus. 
A czy tak jest? Początek tej ewangelii wydaje się być kluczowym zagadnieniem w sprawie wiary.
Przeczytamy więc calość.

Na początku było Słowo1,
a Słowo było u Boga1,
i Bogiem było Słowo.
Ono było na początku u Boga.
Wszystko przez Nie się stało,
a bez Niego nic się nie stało,
co się stało2.
W Nim było życie3,
a życie było światłością3 ludzi,
a światłość w ciemności świeci
i ciemność jej nie ogarnęła.
Pojawił się człowiek posłany przez Boga -
Jan mu było na imię4.

Zaczniemy od początku. I własnie od słowa "początek". "Na początku było Słowo" Już w popularnym zrozumieniu słowa "początek" nauka kościołów ukierunkowuje myślenie i zakłada się, że chodzi o początek stworzenia wszechświata. Jednak  Jan wcale nie pisze o stwarzaniu, a zamiast tego na wstępie czyli 6 wersecie wspomina o człowieku który miał na imię Jan. Zgodnie wszyscy rozumieją, że w tym miejscu chodzi o Jana Chrzciciela. Czyli początkiem nie było stwarzanie świata a raczej był nim Jan Chrzciciel. Oczywiście nie mam na myśli osoby Jana Chrzciciela, a okres w którym on się ukazuje w relacji (ewangelii) Janowej. Teraz można wysnuć wniosek że początek o którym pisze Jan ewangelista jest początkiem nauczania Jezusa. Znajdujemy potwierdzenie we wstępie do pierwszego listu Jana:


[To wam oznajmiamy]1, co było od początku,

cośmy usłyszeli o Słowie1 życia,
co ujrzeliśmy własnymi oczami,
na co patrzyliśmy
i czego dotykały nasze ręce -
bo życie objawiło się.
Myśmy je widzieli,
o nim świadczymy
i głosimy wam życie wieczne,
które było w Ojcu,
a nam zostało objawione -
oznajmiamy wam,
cośmy ujrzeli i usłyszeli,
abyście i wy mieli współuczestnictwo2 z nami.
A mieć z nami współuczestnictwo znaczy:
mieć je z Ojcem i Jego Synem Jezusem Chrystusem.

Wynika z tego, że mowa jest o początku głoszenia przez Jezusa słowa o życiu wiecznym, czyli ewangelii o królestwie Bożym. Paweł list do Rzymian również zaczyna mówiąc o ewangelii o Synu pochodzącym według ciała z rodu Dawida. Czyli człowieku z rodu królewskiego. 


Kolejnym różnie rozumianym słowem jest właśnie "Słowo" czyli [logos] 
W przekładzie Tysiąclecia, bo takim chce się posłużyć są odnośniki. Pierwszy z nich opisuje że:

 "Słowo" - druga Osoba Trójcy Przenajświętszej. Zob. Wstęp; "u Boga" - tylko taki przekład jest odpowiednikiem hellenistycznego zwrotu tu użytego.



Zwracam uwagę na wyraz "hellenistycznego" o którym powiem za chwile. 
Słowniki pokazują nam, że słowo "LOGOS" ma wiele znaczeń: zbierać, mówić, myśleć. 
Dla tłumaczy to nie istotne. Z góry jest już ustalone co lub kto to logos. 
Przypomina mi się historyjka rabina, który spacerując po lesie natrafia na małego chlopca strzelającego z łuku . Widząc namalowane na drzewie tarcze i w każdej z nich tkwiła w samym środku strzała nie mogąc wyjść z podziwu pyta. I to ty masz takiego cela że we wszystkie te tarcze strzeliłeś w samo sedno? Chłopiec na to: " Nie Rabbi ja każda strzałę wbiłem a tarcz potem dorysowałem. 
I tak właśnie zrobili ojcowie kościoła w IV w. Powstałe błędy nicejskie doprowadzają do zranienia chrześcijaństwa. Teraz czas udowodnić w sposób racjonalny swoja rację. Ktoś wpada na pomysł by logos przyporządkować osobie Jezusa. Tak i koniec. W ten oto sposób złe zrozumienie epilogu sprawia, że myślenie ludzkie doprowadziło do tworzenia dogmatów. Takich jak; preegzystencja, Bóstwo Jezusa, Stworzenie przez Niego wszechświata. Nikt przecież nie powie, że "logos" to zamiar, zamysł Boga, Bo on/ono: 

Ono było na początku u Boga.
Wszystko przez Nie się stało,
a bez Niego nic się nie stało,
co się stało2.

Bóg daje człowiekowi światłość pochodząca od Niego samego:
Pojawił się człowiek posłany przez Boga -
Jan mu było na imię4.
Przyszedł on na świadectwo,
aby zaświadczyć o światłości,
by wszyscy uwierzyli przez niego.
Nie był on światłością,
lecz [posłanym], aby zaświadczyć o światłości.

Daje światłość, Mesjasza, czlowieka, który jest idealny według zamysłu Ojca. Daje Syna Bożego (Syn Boży to tytuł królewski), daje króla i dziedzica. Po ludzku, daje osobę, która prawnie dziedziczy spadek. 
Była światłość prawdziwa,
która oświeca każdego człowieka,
gdy na świat przychodzi5.
10 Na świecie było ,
a świat stał się przez Nie,
lecz świat6 Go nie poznał6.
11 Przyszło do swojej własności,
a swoi Go nie przyjęli.
12 Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,
dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi7,
tym, którzy wierzą w imię Jego -

Zamiar Boga się wypełnił, wykonał:
14 A Słowo stało się ciałem9
i zamieszkało9 wśród nas.
I oglądaliśmy Jego chwałę,
chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca,
pełen9 łaski i prawdy.

W taki sposób rodzi się Jedyny godny i swoim życiem udowadnia, że jest godzien tytułu Syn Boży. A Boży plan rusza i każdy kto uwierzy w Syna Bożego, ze jest Mesjaszem [z grec. Chrystusem] choćby umarł żyć będzie.
J11:26 Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» 27 Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat».

Niby dla wszystkich ewangelia staje się przejrzysta i prosta. Tylko, że nikt nie próbuje dochodzić prawdy. Kościoły stały się zamknięte na dalsze poznawanie Boga. Każdy z nich ma swoje wypracowane dogmaty, które nazywa prawdami wiary. Ale pytanie brzmi "dlaczego? Skąd się bierze takie przekłamanie ewangelii?" 
W tak istotnej sprawie jak istota Boga. Trójca czy tez nie, a może Dwójca może też nie.  Myślę, że Syn Boży [Jezus]  dokładnie by nam wyłożył, wyjaśnił będąc tutaj na ziemi tak poważną sprawę jaką jest istota samego Boga, a tak ważną dla ludzkiego istnienia, gdyż głoszenie fałszywego Boga jest zgubą. 
Tylko, że Jezus nigdy nie powiedził o sobie że jest Bogiem. Nie powiedział również, że jest Ojcem. Powiedział natomiast:

J20:17 ... «Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: "Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego"»

Nasuwa się kolejne pytanie. Czy w takim razie Bóg może mieć nad sobą innego Boga? 
Otóż zagadnienie leży w myśleniu hellenistycznym. wczesno Greckim, gdzie wpływ na kulturę europejską miała Grecja, no i po części Rzym. Umysły ludzkie rodziły się w prawdzie platonskiej i wierzeniach mitologicznych. Przykładem mogą być dwa obrazy.

Pierwszy to uzdrowienie paralityka przez Jezusa.

Ł5:23 Cóż jest łatwiej powiedzieć: "Odpuszczają ci się twoje grzechy", czy powiedzieć: "Wstań i chodź"? 24 Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów» - rzekł do sparaliżowanego: «Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu!» 25 I natychmiast wstał wobec nich, wziął łoże, na którym leżał, i poszedł do domu, wielbiąc Boga.26 Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich; wielbili Boga i pełni bojaźni mówili: «Przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisiaj». 

Chcę zwrócić uwagę na ostatni werset. Wszyscy się zdumieli i co robili ? Wielbili Boga. Naprawdę nikomu z Żydów nie przyszło na myśl by wielbić kogoś innego niż Boga Najwyższego, Boga Jedynego.  Nikt nie śmiał krzyknąć "Jezus jest bogiem".

Kolejny przyklad to uzdrowienie przez Pawła:

Dz14:10 zawołał głośno: «Stań prosto na nogach!» A on zerwał się i zaczął chodzić. 11 Na widok tego, co uczynił Paweł, tłumy zaczęły wołać po likaońsku: «Bogowie przybrali postać ludzi i zstąpili do nas!» 

Tutaj ludzie widząc, że wykonały się rzeczy niemożliwe - cuda, podnieśli głos wielbiąc ludzi nazywając ich bogami. To przykład Greckiej myśli którą jesteśmy i w obecnych czasach przesiąknięci. 

Myślenie pierwszych chrześcijan, rozumiem przez to - myśli ojców kościoła i biskupów jest podobne. Twierdzi się, że nie może zbawienie człowieka być z ludzkiej reki. Człowiek nie może być zbawicielem innego, więc prosty wniosek Jezus nie mógł być człowiekiem był Bogiem. Ta myśl filozofii Greckiej trwa w dogmatach po nasze czasy. Ciężko nam uwierzyć w myśl Żydowską, bo przesiąknięci kulturowo jesteśmy filozofią grecką oraz mitologią grecką. 
Skoro Bóg jest Bogiem i posiada atrybuty Boże, a jednym z nich jest nieśmiertelność więc trzeba wykluczyć zbawienie Jezusa będącego Bogiem. Z kilku powodów jest to sprzeczne z nauką biblii. 
Po pierwsze Boga nikt nie widział.

J1:18 Boga nikt nigdy nie widział, ten Jednorodzony Syn, który jest w łonie Ojca o Nim pouczył. (pozwolę sobie zwrócić uwagę na słowo "Syn". W wielu przekładach biblii jest w tym miejscu słowo "Jednorodzony Bóg". W oryginałach, co można sprawdzić w biblii interlinearnej nie ma słow ,,Bóg" jest ,,Syn". Komuś bardzo zależało by zaburzyć zrozumienie ewangelii. - dorysowano do strzały wbitej tarczę)  

  po drugie: Boga nie można zabić. 

Więc Jezus nie mógł umrzeć. Skoro nie umarł to nie było zmartwychwstania. 

Po trzecie: Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Więc jaki sens był by w śmierci Boga.

Jaki sens ma pozwolenie na zabicie siebie w ofierze by przebłagać samego siebie. Czy naprawde nikt z Ojców kościoła nie zastanawiał się nad tym zagadnieniem? 

A teraz przyjrzyjmy się śmierci Jezusa jako człowieka, Mesjasza, Syna Bożego. 

Natomiast człowiek Jezus Chrystus dokonał czegoś czego zwykły śmiertelnik nie mógł zrobić. Był ideałem w oczach Boga Ojca, a Ten Go wzbudził z martwych i wywyższył ponad wszystkie stworzenia.
  Kaganiec nałożony przez kościół i ludzkie dogmaty są jak mur Konstantynopola, nie do zdobycia. Słowa z ewangelii Jana często są inaczej interpretowane, ale trzeba pamiętać ze prawda jest jedna. Choćby wszyscy na ziemi  kłamstwo uznawali za prawdę to i tak pozostanie ono kłamstwem.
To właściwie o co chodzilo Janowi w całym swoim dokumencie?

J20:30 I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej książce, uczynił Jezus wobec uczniów. 31 Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc mieli życie w imię Jego.

Innej prawdy nie ma.

Kim jest Jeshua, jak był postrzegany przez Żydów w swoim czasie, dowody na Jego mesjaństwo. Wszystko to w tym artykule 



ASW



niedziela, 12 stycznia 2020

Różnice w tłumaczeniu biblii :1 list Jana 5:20

Post z grupy Bracia Polscy na facebook,u

Różnice w tłumaczeniu wersetów -część 7

1 Jana 5:20
A wiemy że Syn Boży przyszedł i dał nam zmysł
abyśmy poznali prawdziwego Boga, i jesteśmy w onym prawdziwym, to jest W Synu Jego ,Jezusie Chrystusie,
ten ci jest prawdziwy Bóg i życie wieczne
NBG
My zaś wiemy że Syn Boży przyszedł i obdarzył nas zdolnością
umysłu, żebyśmy mogli poznać prawdziwego.
Jesteśmy w jedności z tym prawdziwym,POPRZEZ Syna Jego, Jezusa Chrystusa.To jest prawdziwy Bóg i życie wieczne
PNŚ .
Pierwszy górny werset sugeruje że owym prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym jest Jezus Chrystus
Natomiast drugi niższy werset mówi że z Prawdziwym Bogiem który jest życiem-żródłem życia możemy pozostać w jedności przez Jego Syna - naszego Pana Jezusa Chrystusa
W tym wersecie słowo greckie -en-(g1722)przetłumaczono prawidłowo na -przez ,poprzez -co oddaje właściwy sens przekazu
Prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym jest Bóg YHWH,On jest żródłem życia .:Bo u Ciebie jest żródło życia,(...)Ps 36:9
I to jest świadectwo że Bóg dał nam życie wieczne, a to życie jest w Jego Synu, Jeżeli wierzymy w Syna mamy jedność z prawdziwym Bogiem YHWH i życie wieczne
1Tym 3:16
A to zaprawdę wielka jest tajemnica pobożności,
BÓG OBJAWIONY W CIELE,
usprawiedliwiony jest w duchu,,(...)
BG
Bo z całą oczywistością ujawnia się wielka tajemnica pobożności,
OBJAWIŁ SIĘ NAM JAKO CZŁOWIEK,
Duch go potwierdził (...)
BG
Z pierwszego górnego wersetu wynika że Pan Jezus jest Bogiem objawionym w ciele czyli wcielonym Bogiem
drugi niższy werset-przetłumaczony prawidłowo, mówi że Pan Jezus przyszedł na ziemię jako CZŁOWIEK, nie ma w tym wersecie słowa -Bóg- ponieważ słowo -teos-(gr 2316)występuje tutaj bez rodzajnika ,i powinno być przetłumaczone na bóstwo, więc nie może być użyte jako- Bóg,
Możliwe tłumaczenie:bóstwo objawione w człowieku,
bóstwo rozumiane jako pełnia przymiotów Ojca
Kol 2:9
Gdyż w Nim mieszka wszelka zupełność bóstwa cieleśnie
BG
W Nim bowiem, w Jego ciele mieszka cała pełnia Bóstwa
BG
sens;
Z pierwszego, górnego wersetu wynika ze Pan Jezus jest wcielonym Bogiem , natomiast z drugiego poniższego prawidłowego tłumaczenia, wynika ze w ciele Pana Jezusa zamieszkała pełnia przymiotów Bożych pełnia boskości, a stało się to przez zesłanie na Niego Dycha Świętego
Amen,

post

Kim jest „jeden Bóg” dla chrześcijan?

  artykuł ze strony blog.antytrynitarianie.pl Czego uczymy się z 1 Koryntian 8:5-7 “A choćby byli na niebie i na ziemi tak zwani bogowie — j...