sobota, 3 lutego 2018

Bracia Polscy a misja


BRACIA POLSCY - MISJA.

Przez to uwielbiony będzie Ojciec mój, jeśli obfity owoc wydacie i staniecie się uczniami moimi. Jan. 15:8 (BW)

Współcześni Bracia Polscy szukając swoich doktrynalnych korzeni i doskonaląc teologię, zapominają często, o tym, do czego jesteśmy powołani – o służbie. Wdają się w nie kończące się spory na temat Zakonu, szabatu, życia po śmierci. Tymczasem owocem wiary nie jest perfekcyjna teologia, ani zachwycające tłumu charyzmaty. Owocem wiary jest uczniostwo.

Uczniostwo oznacza pokorę, możliwość popełniania błędów i niepełnej wiedzy. Tym różni się od mistrzostwa. A naszym jedynym mistrzem i nauczycielem jest Jezus Chrystus. Nie prześcigniemy go nigdy w łasce i poznaniu.

Bóg nie posyła wyposażonych, ale wyposaża posłanych. To w boju ze światem, szatanem i fałszywymi braćmi, wypalamy i oczyszczamy się jak złoto. Stajemy się solą ziemi, oczyszczającą zatrute źródła. Dlatego uważam drogę kłótni, polemik, szlifowania definicji za błędną. Nie daje ona nic poza samozadowoleniem domorosłych teologów i podziałami wewnątrz zborów.

Misją Chrystian jest apostolstwo. Bycie pośród ludzi, głoszenie zmartwychwstałego Mesjasza i Królestwa Bożego. Uzdrawianie i uwalnianie. Łamanie jarzma. Tylu znam Braci siedzących w domach, zamkniętych w sobie, nieużytecznych! Nie mają społeczności, nie wydaja owocu. Są jak nieurodzajne drzewa figowe, które przeklął Pan. Ich kresem jest spalenie…

Dlatego Bracia czas wyruszyć do winnicy. Jesteśmy robotnikami Pana. Bez nas żniwo będzie marne, a my odpowiemy za swoje lenistwo i talenty zakopane do ziemi. Zacznijmy głosić Mesjasza! Pójdźmy do chorych i tych ze złamanym sercem. Dajmy nadzieję ludziom, którzy nie mają już żadnej nadziei. Głośmy rodzinie. Głośmy sąsiadom i kolegom z pracy. Głośmy umierającym w hospicjach. Niech ginący świat usłyszy poselstwo wybawienia. Nie przejmujmy się, że nie wszystko potrafimy wytłumaczyć, że nie na każde pytanie odpowiemy. Jesteśmy uczniami. Mamy prawo do niedoskonałości.

Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto wierzy we mnie, ten także dokonywać będzie uczynków, które Ja czynię, i większe nad te czynić będzie; bo Ja idę do Ojca. Jan. 14:12 (BW)

Nie musisz być pastorem, kaznodzieją, absolwentem seminarium żeby pokazać komuś Boga. Wystarczy duch Chrystusowy, którego masz w sercu. My jesteśmy tą świątynią, w której upadły świat może dotknąć Świętego Boga. Nie patrz na siebie, ale na Mesjasza. Większość apostołów była prostymi ludźmi. Czy zatrzymali ich królowie, możni tego świata, uczeni w Piśmie, czy przemądrzali filozofowie? Czy zatrzymał ich ból, głód, choroba, więzienie albo śmierć? Nie.

Głoście Królestwo Boże. Zakładajcie nawet kilkuosobowe społeczności. Szukajcie zagubionych dusz i czyńcie je uczniami. One założą własne grypy, a te stworzą swoje. To tak działa i działało od wieków. Tylko dzięki temu Dobra Nowina doszła, aż tak daleko. Nie dzięki mega kościołom, nic nie znaczącym kazaniom i niedzielnemu chrześcijaństwu. Nie okażcie się więc tymi, którzy tylko mówią „ Panie”…

Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie.
W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów?
A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie.
 Mat. 7:21-23 (BW

Rafał J.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

post

Kim jest „jeden Bóg” dla chrześcijan?

  artykuł ze strony blog.antytrynitarianie.pl Czego uczymy się z 1 Koryntian 8:5-7 “A choćby byli na niebie i na ziemi tak zwani bogowie — j...