Chrystus musiał umrzeć jako okup za nasze grzechy?
Człowiek Jezus, udowodnił swoim nienagannym, świętym życiem i pokazał ludziom, że można żyć zgodnie z prawami Bożymi. Był jedynym człowiekiem bez grzechu (co niektórzy wprowadzają tu cudowne poczęcie, aby poprzez dowód jaki mówi pismo udowodnić że Jezus narodzony jest bez grzechu pierworodnego, ten temat trochę odbiega od głównego dlatego zostawię go). Narodził się Namaszczonym przez Boga, a jego życie w którym nie dołamał nadłamanej trzciny (jak pisze o Nim prorok) stało się dla nas wzorcem do naśladowania. Przez nie Bóg wzbudził Go z martwych, nadał homorowe miejsce po swojej prawicy i obdarzył atrybutami Bożymi. Poprzez proroków przepowiedział wiele lat wcześniej osobę, jej życie oraz śmierć Jezusa - Syna Bożego. (Syn Boży - osoba której doszło słowo Jan 10:35)
Dlaczego Jezus musiał umrzeć?
Ponieważ ludzie nie uwierzyli jego nauce, która była wolą Boga Ojca. Bóg przewidział wszystkie te zdarzenia i zatwardziałość ludzi, stąd proroctwa.
Prawdę jaką kieruje do nas to obiecany żywot. Wystarczy umrzeć dla grzechu i iść jego przykładem. W ten oto sposób uwierzyliśmy Jezusowi, (jak pisze Paweł) „ staliśmy się święci" dlatego Bóg grzechy wcześniejsze nam wybacza darmo. Z łaski, przez wzgląd na Syna Człowieczego Jezusa Namaszczonego, który przeciwnia Adamowi był posłuszny do końca.
Protestanci tłumaczą łaskę, jako łaskawe oddanie przez Boga swojego Syna na okup za nasze grzechy.
Bracia Polscy zastanawiali się nad teorią okupu. Doszli do wniosków, które opisali w Katechizmie:
„Co do powiedzenia, że nas Pan Jezus odkupił.
To słówko odkupić, kiedy się mówi o Panu Chrystusie nie dowodzi uczynku. Wiadomo, że się też o samym Bogu i w starym przymierzu i w nowym też mówi że wykupił lud swój z Egiptu, że uczynił okup ludowi swojemu. Po tym że jest napisano, że bóg odkupił Abrahama i Dawida i Mojżesza był odkupicielem, i żeśmy są odkupieni od naszych nieprawości, albo od próżnego obcowania naszego, albo od przekleństwa Zakonnego. A pewna jest rzecz, że Bóg nikomu jeszcze za uczynki nie uczynił (odpłacił), ani też nieprawości wszystkich jeszcze nie uczyniono. Słowo okup znaczy po prostu wybawienie. A o śmierci pana Chrystusa dlatego się mówi, że nas przez nią wybawił, żeśmy za przystąpieniem śmierci jego dostąpili wybawienia, i od samych grzechów, to jest abyśmy więcej nie grzeszyli, i od karania za grzechy, to jest, abyśmy uszedłszy wiecznej śmierci na wieki żyli.
Wielkie jest podobieństwo między tymi (słowami) a między własnym odkupieniem. Bo jak w odkupieniu własnym najpierw musi być więzień, potem i ten, który więźnia w więzieniu trzyma, ku temu i ten który odkupuje, a nawet okup albo zapłata, tak w tym naszym wybawieniu, jest najpierw człowiek więzień, jest potem grzech, diabeł, świat i śmierć u których jest w więzieniu. Jest do tego Bóg który wykupuje, jest na końcu i okup, albo zapłata sam Chrystus Pan, albo raczej żywot jego, od Boga Ojca i od samego Chrystusa wydany. Tylko, w tym jest różnica, iż w tym naszym wybawieniu tego nie ma, żeby kto brał ten okup, albo zapłatę co się koniecznie i zawsze znaleźć musi w odkupieniu Wykupieniu) własnym. „
Co dalej? Obecnie żyjemy bez prawa bo nie grzeszymy. Prawa nie ma. Lecz wiadomo, że człowiek ma skłonności, które ciągną go w złą stronę i właśnie wtedy prawo ożywa. (nauka Pawła) Prawo czuwa by nie schodzić na złą drogę. Dlatego można śmiało powiedzieć, ze prawo jest wieczne i wcale nie zostało zniesione.
Ale które prawo? Znajdziemy odpowiedź w odpowiedzi Jezusa do pewnego młodzieńca. Mar. 10:17-23
17. A gdy się wybierał w drogę, przybiegł ktoś, upadł przed nim na kolana i zapytał go: Nauczycielu dobry! Co mam czynić, aby odziedziczyć żywot wieczny?
18. A Jezus odrzekł: Czemu mię nazywasz dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko jeden Bóg.
19. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie mów fałszywego świadectwa, nie oszukuj, czcij ojca swego i matkę.
20. A on mu odpowiedział: Nauczycielu, tego wszystkiego przestrzegałem od młodości mojej.
21. Wtedy Jezus spojrzał nań z miłością i rzekł mu: Jednego ci brak; idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie, po czym przyjdź i naśladuj mnie.
22. A ten na to słowo sposępniał i odszedł zasmucony, albowiem miał wiele majętności.
23. A Jezus, spojrzawszy wokoło, rzekł do uczniów swoich: Jakże trudno będzie tym, którzy mają bogactwa, wejść do Królestwa Bożego!
(BW)
Innym razem przykazania sprowadził do dwóch pokazując fundament na którym opiera się prawo Boże: „Miłuj Boga i bliźniego" „ Ja jestem drzwiami" „ tylko przeze mnie" Cała nauka jest oparta na miłości i takim należy postrzegać Boga.
Oczywiści te cytaty ludzie również wypaczają. Uczą, że wiara w osobę Jezusa jest to centrum wiary. W ten sposób dochodzą do wniosków, ze Jezus jest Bogiem czasem w trójcy. Gdy sam uczył ludzi i apostołów służenia. Nigdy nie mówił że równy jest Bogu Ojcu.
Na potwierdzenie że trójca Święta udowodniona jest przez biblię protestanci wskazują werset z ewangelii Jana 10:30 „Ja i Ojciec jedno jesteśmy"
Dziwi mnie fakt, że nie znają historii trójcy, mogło by to im wiele wyjaśnić. Ona bowiem jasno wskazuje, że to dogmat czyli prawda przyjęta przez ojców kościoła powszechnego nigdzie nie potwierdzona w piśmie świętym.
No i gdy uparcie się wierzy w trójcę trzeba zaakceptować (jak ktoś brzydko określił) skutek uboczny powstałej trójcy czyli Matkę Boską.
Ale przeczytajmy dalszą część ewangelii Jana :
Jan. 10:31-36
31. Żydzi znowu naznosili kamieni, aby go ukamienować.
32. Odrzekł im Jezus: Ukazałem wam wiele dobrych uczynków z mocy Ojca mego; za który z tych uczynków kamienujecie mnie?
33. Odpowiedzieli mu Żydzi, mówiąc: Nie kamienujemy cię za dobry uczynek, ale za bluźnierstwo i za to, że Ty, będąc człowiekiem, czynisz siebie Bogiem.
34. Odpowiedział im Jezus: Czyż w zakonie waszym nie jest napisane: Ja rzekłem: Bogami jesteście?
35. Jeśli nazwał bogami tych, których doszło słowo Boże [a Pismo nie może być naruszone],
36. Do mnie, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, wy mówicie: Bluźnisz, dlatego, że powiedziałem: Jestem Synem Bożym?
(BW)
Tak oto prawda sama jest w stanie się wybronić. Widać, że studiowanie pojedynczych wersetów pisma, a nie wyciąganie wniosków z całości treści jest zgubne. (podobnie zachowuje się większość chrześcijańskich społeczności opartych na fundamentaliźmie)
Przedstawię dalszą część autentycznej rozmowy:
-Widzisz tak samo zrozumiałeś jak Żydzi.
- nie! Ja? Ja bym Jezusa nie ukamienował.
- Chodzi mi o to, że ty zrozumiałeś, słowa Jezusa iż nazwał się Bogiem i byś go nie ukamienował i Żydzi też zrozumieli że Jezus nazwał się Bogiem, a oni pochwycili kamienie, gdyż prawo mówi wyraźnie że jest jeden Bóg.
- Czyli i Ty i Żydzi zrozumieliście przesłanie Jezusa błędnie.
-
Chrzest to obowiązek bez którego nie dostąpimy królestwa Bożego?
Nawrócenie jest momentem zwrotnym w którym to człowiekowi spadają łuski z oczu. Człowiek zaczyna spostrzegać rzeczy o których wcześniej nie miał zielonego pojęcia. Rodzi się w sercu ciepło spowodowane odczuwaniem prawdziwej miłości. Taki moment po nawróceniu ludzie starają się uświęcić ceremonią chrztu. Jezus objaśnia w rozmowie z Nikodemem: Jan. 3:3
3. Odpowiadając Jezus, rzekł mu: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego.
(BW) Jan. 3:5
5. Odpowiedział Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego.
(BW)
Więc co to znaczy narodzić się z wody i ducha? To nawrócenie w prawdzie, a nie pochlapanie wodą. Co mgły oznaczać słowa wypowiedziane do kobiety?
Jan. 4:14
14. Ale kto napije się wody, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu.
(BW)
Więc jaką wodą Jezus daje?
Jak widać Jezus używając słowo woda, nakarmić, napoić wcale nie myśli o sprawach ziemskich lecz duchowych więc i ja uważam chrzest wodą jako rytuał, który według mnie wcale nie jest niezbędny, aby dostąpić królestwa Bożego. Ponadto wiadomo, że Jezus nie chrzcił. Widocznie nie widział takiej potrzeby. (temat chrztu raczej należy zostawić do własnej interpretacji lecz twierdzenie, ze jest niezbędny jest błędem szkodzącym w nauczaniu)
Są to niektóre zagadnienia z którymi spotkałem się podczas mojego urlopu, a moje przemyślenia dedykuję Asi i Andrzejowi, Jankowi, Grzegorzowi i Kamilowi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz