sobota, 27 stycznia 2018

Cuda Mesjańskie - Arnold G Fruchtenbaum cz 3


REAKCJA PRZYWÓDCÓW LUDU 

Z relacji Marka dowiadujemy się, że cud ten miał miejsce w Kafarnaum w Galilei, daleko od Jerozolimy, Łukasz zaś stwierdza: „I stało się pewnego dnia, gdy nauczał, a siedzieli tam faryzeusze i nauczyciele prawa, którzy przybyli ze wszystkich wiosek galilejskich i judzkich, i z Jerozolimy, a w Nim była moc Pana ku uzdrawianiu…” (5,17) Nie mamy tu, zatem do czynienia z garstką miejscowych notabli z Kafarnaum, ciekawych osoby Jeszuy. Są tu przywódcy z całego Izraela: z Galilei, z Judei i z Jerozolimy. Czemuż to wszystkie te osobistości urządziły sobie zjazd w Kafarnaum? Musiała to być reakcja na pierwszy mesjański cud. Uczeni w Piśmie wiedzieli, że Jeszua uzdrowił trędowatego. A zgodnie z ich własną nauką uczynić to był władny jedynie sam Mesjasz. Jeśli zatem Jeszua uzdrowił trędowatego, to musiałoby to znaczyć, iż jest On Mesjaszem. Posiadając te wszystkie informacje, przybyli do Kafarnaum, aby zbadać sprawę Jeszuy. Zgodnie z prawem Sanhedrynu w przypadku pojawienia się jakiegokolwiek typu ruchu mesjańskiego Sanhedryn winien zbadać takie zjawisko w dwóch etapach. Pierwszym etapem była obserwacja. Powoływano specjalną delegację, której zadaniem było wyłącznie przyglądanie się zjawisku, zwracanie uwagi na słowa, na czyny i na naukę. Na tym etapie nie dopuszczano ani do zadawania pytań, ani do wszczynania sporów. Po okresie obserwacji delegacja powracała do Jerozolimy, składała raport przed Sanhedrynem i podawała swą ocenę: czy ruch ów jest godny uwagi, czy też nie? Jeśli orzeczono, że nie jest to ruch o istotnym znaczeniu, odstępowano od dalszego badania sprawy. Jeśli jednak ocena była odmienna, następowała druga faza badania, zwana fazą przesłuchań. W fazie tej przesłuchiwano zarówno przywódcę jak i członków ruchu. Zadawano pytania i zgłaszano wątpliwości, aby przekonać się, czy twierdzenia nowego ruchu należy przyjąć czy odrzucić. Incydent wspomniany w Ewangelii Łukasz 5,17 mieścił się w pierwszej, obserwacyjnej fazie badań, a ponieważ miał miejsce cud mesjański, do Kafarnaum przybyli licznie przywódcy z całego kraju, chcąc osobiście uczestniczyć w obserwacjach. W dniu tym, kiedy Mesjasz nauczał, czworo ludzi przyniosło do Niego swego sparaliżowanego przyjaciela, licząc na jego uzdrowienie. Ponieważ jednak pokaźna liczba przywódców ludu blokowała wejście do pomieszczenia, mężczyźni wspięli się na dach budynku, zrobili w nim otwór i spuścili chorego przed oblicze Jeszuy. W tym momencie Jeszua przerwał nauczanie. I zamiast po prostu uzdrowić paralityka oznajmił mu: „Człowieku, odpuszczone są ci grzechy twoje” (Mk. 2,5). Zamiast spodziewanego uzdrowienia następuje zdumiewająca deklaracja o odpuszczeniu grzechów! Jeszua dobrze wiedział, że taka deklaracja w obecności licznie zgromadzonych przywódców wywoła reakcje negatywne. I tak się stało: „niektórzy z uczonych w Piśmie [...] Siedzieli i rozważali w sercach swoich” . Była to faza obserwacji, kiedy nie wolno było pytać ani zgłaszać sprzeciwu. A w sercach swoich uczeni w Piśmie myśleli tak: „Czemuż ten tak mówi? On bluźni. Któż może grzechy odpuszczać oprócz jednego Boga?”. Z teologicznego punktu widzenia ich myślenie było bez zarzutu. W istocie nikt inny jak tylko Bóg może odpuszczać grzechy. A ponieważ Jeszua rościł sobie prawo do odpuszczania grzechów, alternatywa była jedna: albo jest On bluźniercą, albo też tym, za którego się podaje – Mesjaszem. W tym właśnie momencie Jeszua zwrócił się do zebranych przywódców z takim pytaniem: „Cóż jest łatwiej, rzec paralitykowi: Odpuszczone są ci grzechy, czy rzec: Wstań weź swoje łoże i chodź?”. W istocie, co jest łatwiejsze? Powiedzieć: Odpuszczając! się grzechy twoje? Czy też oznajmić sparaliżowanemu: Zaraz Cię uzdrowię, więc wstań, weź swoje łoże i chodź? Niewątpliwie, łatwiej było wypowiedzieć słowa: „Odpuszczone są grzechy twoje”, bo ich skuteczności nie można sprawdzić namacalnie, naocznie, za pomocą obserwacji. Znacznie natomiast trudniej przechodziłaby przez gardło zapowiedź uzdrowienia paralityka – gdyż wiarygodność takiej zapowiedzi można sprawdzić za pomocą namacalnych, widzialnych dowodów. Jeszua jednakże oznajmił, że dowiedzie prawdziwości swego pierwszego stwierdzenia („Odpuszczone są grzechy twoje”) poprzez wykonanie „trudniejszego” zadania uzdrowienie paralityka. I uzdrowił go. Przywódcy mieli, zatem natychmiastowy, oczywisty dowód prawdziwości słów Jeszuy – chory, bowiem nie tylko samodzielnie wstał, ale i chodził, a nawet nosił swoje łoże. Dokonanie tego „trudniejszego” cudu dowiodło, iż wypowiadając „łatwiejszą” deklarację o odpuszczeniu grzechów, to musiało to znaczyć, iż jest On tym, za kogo się podaje – Mesjaszem. Reakcją na pierwszy mesjański cud, Jeszuy: uzdrowienie trędowatego było, więc rozpoczęcie drobiazgowego badania prawdziwości Jego mesjańskich deklaracji. I już na początku przywódcy ludu zaobserwowali, iż Jeszua rości sobie prawo do odpuszczania grzechów. Był, zatem albo bluźniercą, albo też – Mesjaszem. Jedno jest pewne: po powrocie do Jerozolimy przywódcy ludu na pewno nie orzekli, iż ten ruch mesjański jest nieistotny. Po tym wydarzeniu Jeszua stał się przedmiotem drugiej fazy badań Sanhedrynu: części przesłuchaniowej. W okresie pomiędzy dokonaniem pierwszego cudu mesjańskiego i drugiego cudu mesjańskiego wszędzie, dokądkolwiek udawał się Jeszua, podążał za nim ten czy inny faryzeusz. Tym razem badający nie przestrzegali już zasady milczenia. Gdziekolwiek udawał się Jeszua, faryzeusze zasypywali Go pytaniami lub wyrażali swój sprzeciw, usiłując potwierdzić bądź obalić Jego mesjańskie twierdzenia.
Cuda Mesjańskie część 4

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

post

Kim jest „jeden Bóg” dla chrześcijan?

  artykuł ze strony blog.antytrynitarianie.pl Czego uczymy się z 1 Koryntian 8:5-7 “A choćby byli na niebie i na ziemi tak zwani bogowie — j...