niedziela, 14 stycznia 2018

Czy oddawanie dziesięciny jest wymogiem Nowego Przymierza? - część 3

DZIESIĘCINA PRZED NADANIEM ZAKONU

Gdy Abraham wracał po zwycięstwie nad Kedorlaomerem i królami którzy z nim byli, wyszedł mu na spotkanie król Sodomy do królewskiej doliny Szewe. Melchizedek zaś, król Salemu, wyniósł chleb i wino

 A był on kapłanem Boga Najwyższego. I błogosławił mu, mówiąc: Niech będzie błogosławiony Abram przez Boga Najwyższego, stworzyciela nieba i ziemi! I Niech będzie błogosławiony Bóg Najwyższy, który wydał nieprzyjaciół twoich w ręce twoje! A Abram dał mu dziesięcinę ze wszystkiego (1Moj 14:17-20)

Ten to Melchizedek, król Salemu, kapłan Boga Najwyższego, który wyszedł na spotkanie Abrahama, gdy wracał po rozgromieniu królów, pobłogosławił mu, Abraham zaś dał mu dziesięcinę ze wszystkiego. Imię jego znaczy najpierw król sprawiedliwości, następnie zaś król Salemu, to jest król pokoju. Bez ojca, bez matki, bez rodowodu, nie mający ani początku dni, ani końca życia, lecz podobny do Syna Bożego, pozostaje kapłanem na zawsze. Patrzcie tedy, jak wielki jest ten, któremu nawet patriarcha Abraham dał dziesięcinę z najlepszego łupu (He 7:1-4)

Czyżby istniał jakiś odwieczny nakaz oddawania dziesięciny, wprowadzony jeszcze przez nadaniem Zakonu Mojżeszowego?

Po pierwsze - Abraham nie otrzymał nakazu oddawania dziesięciny z plonów i bydła. Nie czytamy też nigdzie żeby taką dziesięcinę składał w sposób regularny gdyż Melchizedeka spotkał tylko raz.

Po drugie - Abraham złożył Melchizedekowi dziesięcinę z łupów wojennych (1Moj 14:20-24; He 7:4). Dziesięcina wynikająca z zakonu dotyczy plonów i bydła, a nie łupów (5Moj 26:12-15).

Po trzecie - Abraham dobrowolnie uczcił Melchizedeka dziesięciną, uznając jego wyższość (He 7:4). Dobrowolny ślub przed Panem uczynił również Jakub, deklarując, że będzie dawał dziesięcinę ze wszystkiego, co od Niego otrzyma (1Moj 28:20-22). Wcześniej tego nikt nie robił, bo Bóg wtedy tego nie wymagał.

Autor Listu do Hebrajczyków pisze o dziesięcinie po to, aby pokazać, że Melchizedek był większy od Abrahama. Rzecz to bezsporna, że zawsze mniejszy od większego otrzymuje błogosławieństwo (7:7). Następnie (7:11) czytamy o Chrystusie jako kapłanie według porządku Melchizedeka. Dzięki Niemu następuje zmiana kapłaństwa, a "skoro zmienia się kapłaństwo, musi też nastąpić zmiana zakonu" (7:12). Jezus jako arcykapłan:

objął o tyle znakomitszą służbę, o ile lepszego przymierza jest pośrednikiem, które zostało ustanowione w oparciu o lepsze obietnice. Gdyby bowiem pierwsze przymierze nie było bez braków, to nie szukanoby miejsca na drugie. Albowiem ganiąc ich mówi: Oto idą dni, mówi Pan, a zawrę z domem Izraela i domem Judy przymierze nowe (He 8:6-8)

Jak wspomnieliśmy powyżej, w nowym przymierzu tracą sens przepisy zewnętrzne, nałożone tylko do czasu zaprowadzenia nowego porządku (He 9:8-10). Należą do nich wszystkie regulacje świątynne i ofiarnicze z nakazem oddawania dziesięcin włącznie. Oddanie dziesięcin przez Abrahama i Jakuba nie są faktami wyłacznie historycznymi i nie wynikają z zakonu Mojżeszowego, bo zakon jeszcze wtedy nie istniał. Motywacją obydwóch patriarchów był wyłącznie dobrowolny akt uczczenia Boga, w myśl odwiecznej zasady duchowej, że ochotnego dawcę Bóg miłuje.

Aby nie zbłądzić w sprawie dziesięcin, czytaj to co napisano o Abrahamie → zasada nr 1, biorąc pod uwagę również kontekst Listu do Hebrajczyków → zasada nr 2. Należy pamiętać, że przed nadaniem prawa Mojżeszowego nie istniało żadne Boże prawo nakazujące oddawania dziesięcin od początku stworzenia świata!


Jeżeli ktoś uznaje oddawanie dziesięciny za odwieczną zasadę panującą przed nadaniem Prawa Mojżeszowego, to taka samą jest też obrzezanie. Bóg nakazał Abrahamowi obrzezać siebie i wszystkich jego potomków, wprowadzając to jako wieczny nakaz dla Izraelitów (1Moj 17:10-14). Zwolennicy oddawania dziesięciny ze względu na fakt, że Abraham ją oddał, powinni być tutaj konsekwentni też w kwestii obrzezania siebie oraz swoich synów, gdyż Abraham również to uczynił. Biblia naucza jednak, że jedno i drugie jest elementem przymierza między Bogiem a potomstwem Abrahama według ciała.

BÓG UCZY HOJNOŚCI I MIŁOSIERDZIA


Podczas nowego narodzenia, Bóg daje nam swojego Ducha i wypisuje odwieczne prawa w naszym sercu (Jer 31:33). W ten sposób uzdalnia nas do wypełnienia swojego prawa, którego owocem jest święte życie i miłość do bliźnich.

... do wolności powołani zostaliście, bracia; tylko pod pozorem tej wolności nie pobłażajcie ciału, ale służcie jedni drugim w miłości. Albowiem cały zakon streszcza się w tym jednym słowie, mianowicie w tym: Będziesz miłował bliźniego swego, jak siebie samego. (...) A jeśli Duch was prowadzi, nie jesteście już pod zakonem (Rz 8:1-2). Jedni drugich brzemiona noście, a tak wypełnicie zakon Chrystusowy (1J 5:2).

Aby dawać, nie musimy już mieć przed sobą marchewki błogosławieństwa, a za plecami kija przekleństwa, jak to było w zakonie Mojżeszowym. Jeden z najważniejszych fragmentów, mówiący na ten temat (2Kor 9:6-15), jest niestety często mylnie interpretowany.

Kto sieje skąpo, skąpo też żąć będzie, a kto sieje obficie, obficie też żąć będzie. Każdy, tak jak sobie postanowił w sercu, nie z żalem albo z przymusu; gdyż ochotnego dawcę Bóg miłuje. A władny jest Bóg udzielić wam obficie wszelkiej łaski, abyście mając zawsze wszystkiego pod dostatkiem, mogli hojnie łożyć na wszelką dobrą sprawę. Napisano: Kto szczodrze rozdaje i udziela ubogim, tego sprawiedliwość trwa na wieki. A ten, który daje ziarno siewcy i chleb na pokarm, da i pomnoży zasiew wasz i przysporzy owoców sprawiedliwości waszej; a wtedy ubogaceni we wszystko będziecie mogli okazywać wszelką szczodrobliwość, która za naszym przyczynieniem pobudza do dziękczynienia Bogu. Bo sprawowanie tej służby nie tylko zaspokaja braki świętych, ale wydaje też obfity plon w licznych dziękczynieniach, składanych Bogu przez tych, którzy doznali dobrodziejstwa tej służby. Chwalić będą Boga za to, że jesteście wierni wyznawanej przez siebie ewangelii Chrystusowej i za szczerą wspólnotę z nimi i ze wszystkimi świętymi. A modląc się za was, tęsknić będą za wami z powodu nader obfitej łaski Bożej, która spływa na was (2Kor 9:6-14).

Powyższy fragment należy czytać w kontekście szerszego fragmentu, czyli od początku 8 rozdziału. Paweł pisze w nim o Bożej łasce okazanej zborom macedońskim (8:1). Przejawiła się ona w nadzwyczajnej ofiarności darczyńców, mimo ich skrajnego ubóstwa (8:2). Uznali oni bowiem za przywilej, że mogli uczestniczyć w dziele miłosierdzia dla potrzebujących braci w Jerozolimie (8:4). Paweł pisząc do Koryntian, mówi, że nie chce im niczego nakazywać w sprawach finansowych, ale wskazuje na Macedończyków jako przykład ofiarności (8:8). Następnie radzi, aby postanowienie wykonać ochotnie i w miarę posiadanych środków, i w imię niesienia pomocy innym nie obciążać nadmiernie samych siebie (8:10-13), aby to nadmiar wyrównał ten niedostatek (8:14-15).

Stwierdzenie Kto skąpo sieje, skąpo też żąć będzie, a kto sieje obficie, obficie też żąć będzie, nie jest tutaj zachętą do robienia geszeftów Bogiem, gdyż pomoc musi mieć czyste intencje i nie może być motywowana chęcią zysku, bo wtedy rozmija się z nauką Nowego Testamentu. Niestety, dawanie dla zysku stało się religią w kręgach cielesnych chrześcijan, gdzie duchowe błogosławieństwa zostały wyparte przez błogosławieństwa materialne. Wbrew fantastycznym teoriom o sianiu pieniędzy i zbieraniu bogactwa, Bóg da nam jedynie to, co nas nie zabije i co jest nam niezbędne do życia, abyśmy mogli dobrze czynić.

PUENTA

Ludzie religijni i cieleśnie myślący chrześcijanie, zawsze będą szukać uniwersalnej metody która przyniesie im wymierny zysk i zadowoli Boga. Niestety taka opcja nie istnieje, bo Chrystus mówi bardzo wyraźnie:

Jeśli według ciała żyjecie to umrzecie; ale jeśli Duchem sprawy ciała umartwiacie, żyć będziecie. Bo (tylko) ci, których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi (Rz 8:13-14).

Nie jestem przeciwnikiem dobrowolnego oddawania dziesięciny, bo Bóg mnie nauczył, aby nigdy nie mówić nigdy. Wiem też, że Bóg jest realistą i widzi budynki kościelne, które chociaż nie zawsze były Jego pomysłami, to jednak zawsze wymagają wkładów finansowych. Wiem też, że Bóg daje wielu ludziom przekonanie do oddawania dziesięciny i pod tą wersją zdarzeń ja się również podpisuję oraz zalecam sumienne jej wykonywanie.

Jestem natomiast przeciwnikiem manipulowania Słowem Bożym, wpajania pozytywnego myślenia i fałszywych zasad chrześcijańskiego życia oraz tworzenia fikcyjnych definicji błogosławieństwa. Jestem przeciwnikiem kościelnego cwaniactwa, tworzenia iluzji i psychologicznych mechanizmów motywacyjnych które sprowadziły już na manowce wielu chrześcijan; z samobójstwami włącznie. Jestem przeciwnikiem nazywania dzieci Bożych złodziejami, tylko dlatego, że nie dają na tacę tyle, ile żąda dyrektor. Ponad wszystko jestem przeciwny powoływaniu na pastorów niekompetentnych ale operatywnych najemników, wyłącznie z racji bycia synem bądź zięciem jakiegoś innego najemnika. Zauważyłem, że właśnie to jest korzeniem wszelkich nadużyć w kościołach, bo nieodrodzeni i ślepi duchowo ludzie, zamiast zbliżać ludzi do Chrystusa, zawsze zaczynają tworzyć jakieś niewidzialne loże, działające w oparciu o powiązania rodzinne, układy lojalnościowe i filozofie korporacyjne.

Wbrew temu, co głoszą dzisiaj etatowi najemnicy, Bóg nie powołał do pasterstwa i nauczania ambitnych menagerów i wykształconych teologów, ale wyłacznie pokorne sługi. Dlatego dzisiaj tym bardziej, należy każde nauczanie weryfikować ze Słowem Bożym i sprawdzać czy tak się rzeczy mają. Stosowanie biblijnych zasad interpretacji Słowa Bożego jasno pokazuje, że w Nowym Przymierzu nie istnieje żaden nakaz oddawania dziesięcin, a wersety przytaczane na potwierdzenie takich nauk, są zawsze wyrwane z kontekstu i niezgodne z nauczaniem Nowego Testamentu.

Oczywistym jest, że nieodrodzonym liderom religijnym łatwiej jest narzucać obowiązek płacenia dziesięcin, niż narodzić się na nowo i zawierzyć Bogu. Jednak pamiętajmy, że czyste, duchowe motywacje rodzą się wyłącznie w odrodzonych i czystych sercach, przepełnionych bojaźnią Bożą. Jezus nigdy nie uczył oddawania dziesięcin i finansowania ambitnych przywódców religijnych lub wspierających ich fundacji, ale miłosierdzia i hojności względem braci i sióstr będących w potrzebie.

List do Tesaloniczan zawiera bardzo ważną i nagminnie pomijaną katechezę dla duchownych. Jednak nigdy nie słyszałem, aby któryś z nich przytoczył ten fragment kontekście samego siebie lub swoich kolegów. W dzisiejszym kościele, używa się go wyłącznie do usprawiedliwiania skąpstwa i niechęci udzielania pomocy osobom bezrobotnym, pomimo, że mówi on zupełnie o czymś innym.

... wiecie, jak należy nas naśladować, ponieważ nie żyliśmy między wami nieporządnie ani też u nikogo nie jedliśmy darmo chleba, ale w trudzie i znoju we dnie i w nocy pracowaliśmy, żeby dla nikogo z was nie być ciężarem.  (2Tes 3:7-8)


CO MÓWI NOWY TESTAMENT

Wszyscy, którzy polegają na uczynkach zakonu, są pod przekleństwem; napisano bowiem: Przeklęty każdy, kto nie wytrwa w pełnieniu wszystkiego, co jest napisane w księdze zakonu.
A że przez zakon nikt nie zostaje usprawiedliwiony przed Bogiem to rzecz oczywista, bo sprawiedliwy z wiary żyć będzie (Gal 3:10-11). W obecnym czasie niech wasz nadmiar wyrówna ich niedostatek, by i ich nadmiar służył na pokrycie waszego niedostatku, ażeby była równość. Jak napisano: Kto wiele zebrał nie miał za wiele, a kto mało, nie miał za mało (2Kor 8:14-15). Nie troszczcie się o życie swoje, co będziecie jedli, ani o ciało swoje, czym się przyodziewać będziecie. (...) Tego wszystkiego bowiem ludy tego świata szukają; wie zaś Ojciec wasz, że tego potrzebujecie. Lecz szukajcie Królestwa Jego, a tamto będzie wam dodane (Łuk 12:22,30-31). Niech życie wasze będzie wolne od chciwości; poprzestawajcie na tym, co posiadacie (He 13:5).

Biada wam uczeni w Piśmie i faryzeusze, że dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i z kminku, a zaniedbaliście tego co ważniejsze w zakonie: sprawiedliwości, miłosierdzia i wierności; te rzeczy należało czynić, a tamtych nie zaniedbywać. Ślepi przewodnicy! Przecedzacie komara a połykacie wielbłąda (Mat 23:28-29). Zostawcie ich! (Tam) Ślepi są przewodnikami ślepych, a jeśli ślepy ślepego prowadzi to obaj w dół wpadną (Mat 15:14).


Kilka fragmentów tekstu zaczerpnięto z artykułu Krzysztofa Dubisa pt: Dziesięcina. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

post

Kim jest „jeden Bóg” dla chrześcijan?

  artykuł ze strony blog.antytrynitarianie.pl Czego uczymy się z 1 Koryntian 8:5-7 “A choćby byli na niebie i na ziemi tak zwani bogowie — j...