Idą wędrowcy z Afryki i Bliskiego Wschodu,
Znajdą dom w Europie ? Czy drogę do grobu ?
Krok za krokiem, pokonują odległości wielkie,
Co z nimi zrobić ? Pojęcie przechodzi wszelkie !
Wielu wierzy, że to znaki ostateczne na Ziemi,
I wędrówka ludów oblicze jej na zawsze odmieni.
Czy będzie to jednak pozytywna dla ludzkości zmiana ?
Czy doprowadzi to do rewolty i wielkiego pomieszania ?
Może obce kultury, religie, polityka i gospodarcze odmiany wszelkie,
Zburzą ten starodawny system i zdumienie będzie wielkie ?
Być może to jednak, jest szansą dla ludzkości,
By się zjednoczyć w biedzie, mimo swej odrębności.
Może rzeczywiście uchodźcy pragną zasymilować się z Europejczykami,
Zmienić swoje podejście do życia, by zażyć szczerej odmiany ?..
… Spróbować spojrzeć na swoje dotychczasowe życie z innej strony,
Zobaczyć jak to inaczej, trochę dalej, świat codzienny jest ułożony ?
Lecz zmiany te, mogą jednak okazać się dla Europy zgubne,
A przemieszczanie ludzi 'z biedy' – bardzo złudne !
Wszyscy to niby uchodźcy szukający schronienia,
Ale czy aby ktoś, część z nich w terrorystów nie pozamienia ?
Być może czekają na znak do walki z - „innowiercami”
By walczyć i zagarnąć europejską ziemię wraz z nami ?
Już teraz wołają głośno o pieniądze dane im od Allacha,
Nie traktują tego jako zapomogę, lecz jako należna im zapłata !
A jeśli będą chcieli wdrożyć swoje chore, obsesyjne wierzenia,
Nijak nie pasujące do naszej wiary i naszego istnienia ?!
Co dale się stanie ? Czy ktoś przewidzieć to może ?
Miej nas wszystkich w opiece dobry Boże !!!
Wszystkie te scenariusze naprawdę ziścić się mogą,
Ale ja wierzę, że sami ludzie otrząsną się z otępienia i sobie pomogą.
Zobaczą bezsens trudów i wiele absurdów tutaj na ziemi,
I do globalnej metamorfozy to doprowadzi i ludzkie serca odmieni !!!
Zobaczymy WSZYSCY RAZEM, jak oszukiwani byliśmy przez wieki,
Abyśmy żyjąc tu, odczuwali tylko niemoc, strach i inne lęki.
Kierowani przez garstkę krwiopijnych egoistycznych „przedstawicieli”
Którym na ręką jest i zawsze było, abyśmy tylko materią i zdobywaniem się zajęli.
A przecież schodząc na ziemię byliśmy niewinni i czyści,
Bez uprzedzeń, żalu, bez grzechu - niczym białe kwiaty wiśni.
Życie tutaj, miało być powieleniem życia duchowego, tam na górze,
Tu w fizyczności, aby było można odczuć cud stworzenia na własnej skórze.
Bo przecież WSZYSCY serca mamy takie same, kiedy się rodzimy,
Tylko zaśmieca je 'chore' wychowanie i to czego się uczymy.
Wówczas to dochodzą emocje aby wyrównywać stare rachunki,
I łatwo jest wywołać wielkie wojny i małe bójki.
To otoczenie, kreuje w nas zwątpienie i bezsens życia,
Złorzeczymy innym, dziwiąc się, że nas nieszczęście spotyka.
A przecież WSZYSTKO z boskiej energii jest zbudowane,
Tylko głupcy wierzą, że mogą obejść to zdanie !!!
I na WSZYSTKO co fizyczne, nadejdzie kres,
Zastanów się człowieku, ile jeszcze podziału możesz znieść.
Czy warto zabijać bliźniego ? W imię kogo, czego ?
Czy to droga szlachetna, która prowadzi do NIEGO ?
Do Jego Królestwa i cudów poznania ?
Czy jednak do ponownego się zatracania ?
Dlatego wybierzmy dobrze, czas się dopełnia !
I wiele przepowiedni niebezpiecznie się spełnia !
Ufaj człowieku swemu przeznaczeniu i zrządzeniom losu,
Lecz najpierw, dopuść swe serce do głosu !
Gdy swoje ludzkie serca wzniesiemy ku górze,
Ominą nas katastrofy, wszelkie znoje i burze.
Zobaczymy świat fizyczny innymi oczami,
A Królestwo pokoju i miłości będzie razem z nami.
Nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe,
Postępuj tak, a Bóg doda Ci wielką moc i prawdziwą siłę !
MIROSŁAWA MIROWSKA
28.09.2015r. - h 21:45
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz